Witam się dopiero teraz,
po przepływach wszystko ok, znów we czwartek jazda, ale już Arturek w domu zostanie z dziadkami, godzinkę dadzą radę myślę.
Dowiedziałam się dzisiaj że tylko 5dni po terminie trzymają :ico_sorki: także chociaż tyle dobrze że max da tygodnie mnie czekają :ico_oczko: Z tym że trzy dni przed tym czasem mój gin idzie na urlop to się okaże co i jak :ico_noniewiem:
to znowu stówkę u gina zostawię :ico_zly: .
ja też myślałam ze już dwa tygodnie temu nie będę musiała jechać i płacić a tu musiałam, i teraz na paliwo co drugi dzień tracić :ico_puknij: