Żaba
Umiem skakać na skakance po całym forum
Umiem skakać na skakance po całym forum
Posty: 974
Rejestracja: 06 lip 2007, 22:19

05 wrz 2009, 19:43

Ja się właśnie tego boję, że jak raz się ulegnie i pozwoli nie iść to maluch to wykorzysta, bo zna już sposób. Ja na razie kombinuję jak zaprowadzić a potem to niech już pani odrywa :ico_placzek: . W końcu aż tak wielka krzywda się tam dziecku nie dzieje, poza tym, że trochę tęskni za mamą.

Awatar użytkownika
matikasia
Trzy tysiące lat minęło...
Posty: 3005
Rejestracja: 08 mar 2007, 18:12

06 wrz 2009, 08:25

Z pewnością krzywda się tam nie dzieje i dziecko dobrze o tym wie już po pierwszym dniu. Tylko przed 1 dniem ma lęk przed nieznanym, a po 1 dniu myśli, że mamusie czy tatusia uda się jeszcze przekupić do zabrania do domu:)

Żaba
Umiem skakać na skakance po całym forum
Umiem skakać na skakance po całym forum
Posty: 974
Rejestracja: 06 lip 2007, 22:19

06 wrz 2009, 19:06

No to u nas po przedszkolu. Oliwka się przeziębiła i jeszcze kilka dni posiedzi w domu :-/ . I wszystko będziemy przerabiać od nowa. Tylko może mniej dzieci będzie płakać i jakoś lżej przejdzie. Och!

Awatar użytkownika
matikasia
Trzy tysiące lat minęło...
Posty: 3005
Rejestracja: 08 mar 2007, 18:12

07 wrz 2009, 08:49

A jak ma tylko katar to Panie kazały już zabrać dziecko? w sumie nie wiadomo jak na to patrzeć bo może ktoś od niej złapać, ale z drugiej strony jak już zacznie się jesień, to wiem z doświadczenia, że co 2,3 dziecko ma katar i niektórzy rodzice się tłumaczą, że to alergia. I tak dzieci łapią jedno od drugiego.
Jak pracowałam w przedszkolu też upominałam jednego tatusia, że synek ma zatkany nos, że aż mówić nie może. On się upierał, że to alergia, ale ja widziałam jego stan z dnia na dzień. Wkrótce doszły malutkie, zaszklone oczka, strupy na nosie i ustach. Ogólne osłabienie. Infekcja murowana. Zapalenie spojówek jak nic. Dzwoniłam po ojca do pracy. Dopiero zabrał dziecko.

Awatar użytkownika
Magda Sz.
Zaczynamy gimnazjum!
Zaczynamy gimnazjum!
Posty: 1269
Rejestracja: 23 sie 2007, 13:07

07 wrz 2009, 13:44

No widze ze dzieciaczki troszke sie buntuja ale dziewczyny nie poddawajcie sie to jest zupelnie normalne,naprawde praktycznie wszystkie dzieci naszych znajomych zachowywalo sie tak samo i po kilku dniach do 2 tygodni wszystko jest juz super :-) cierpliwosci zycze :-)
Ja z Dawidem problemow nie mam bo juz od kwietnia chodzil ale pamietam ze wtedy po 2 dniach tez sie zbuntowal i trzymal mnie mocno za szyje plakal i puscic nie chcial-ja oczywiscie ze lzami w oczach wyszlam ale duzo z nim rozmawialam az do znudzenia uwierzcie po 2 dniach placzy bylo super :-)

matikasia, wlasnie nie rozumiem dlaczego niektorzy rodzice tak sobie olewaja sprawe infekcji-no moze nie maja z kim dziecka zostawic bo pracuja ale kurcze jak dziecko zasmarkane az tak powaznie idzie do przedszkola to normalne ze inne dzieci tez za chwile beda mialy katar :ico_olaboga:

Pamietam pierwszego roku w pkolu Olek mial ciagle katarek i kaszel kilka razy w roku-nic powaznego ale zostawialam go w domu a potem jak zobaczylam zima jakie dzieci zasmarkane rodzice tam puszczaja i jak przerazliwie kaszla az dudni to nie dziwilam sie juz czemu Olek lapal infekcje i pozniej sama puszczalam jak takie lekkie objawy byly i sie uodpornil.Inaczej caly rok by nie chodzil :ico_noniewiem:

Awatar użytkownika
matikasia
Trzy tysiące lat minęło...
Posty: 3005
Rejestracja: 08 mar 2007, 18:12

07 wrz 2009, 15:57

Tak, jesienią jest prawdziwa epidemia. potem jak są mrozy to na chwilę spokój i na wiosnę znowu od początku. Rodzice są bardzo niepoważni i chyba w większości przypadków to wygoda, a nie że nie ma kto zostać. Może sporadycznie faktycznie tak jest, ale najczęściej jest babcia, ciocia, sąsiadka, albo po prostu zwolnienie lekarskie.

Awatar użytkownika
Magda Sz.
Zaczynamy gimnazjum!
Zaczynamy gimnazjum!
Posty: 1269
Rejestracja: 23 sie 2007, 13:07

08 wrz 2009, 18:18

matikasia, szykujesz juz powolutku wyprawke dla coreczki?
Wozek masz po Matim czy kupujesz nowy?

[ Dodano: 2009-09-08, 18:20 ]
Ach no i pokaz wiecej foteczek mieszkanka :ico_sorki: :ico_haha_01: kuchnie np lazienke no wszystko plis no bo wiesz mnie straszliwie to teraz interesuje :ico_oczko:
No co z przeprowadzka???

Awatar użytkownika
matikasia
Trzy tysiące lat minęło...
Posty: 3005
Rejestracja: 08 mar 2007, 18:12

09 wrz 2009, 08:55

Magda Sz. mam kilka nowych fotek, ale wczoraj zostawiłam telefon w mieszkaniu, więc wkleję je dopiero jutro. Wiele tam się nie zmieniło jednak. Wczoraj zamontowali tylko kominek, a mąż pomalował drugi raz jedną ścianę, która została. Mamy problem z gościem z kuchnią bo mota i mota. Miał wczoraj wejść robić, a wyskoczyły mu jakieś terminy i tak już chyba z 4 raz. Dziś mąż mu powie, że jak w poniedziałek nie wejdzie z robotą, to ma oddać zaliczkę i będziemy szukać nowych mebli i parapetów. Meble są już na magazynie i za tydzień je przywiozą. Cała przeprowadzka już w toku (kartony z rupieciami), ale kiedy zamieszkamy to nie wiem, bo dopiero podłączają media. Oby zdążyli do porodu.

Wyprawka już gotowa. Pościel i ochronka do łóżeczka wyprane. Musiałam też poprać wszystkie ubranka i poprasować bo mnóstwo by tego było i potem nie dałabym sama rady. Wózek i fotelik do auta wypraliśmy z Matim wczoraj. Buteleczka, smoczek, kosmetyki, gruszka do noska, obcinaczki do paznokietek, pieluszki kupione. Pozostało mi dokupić 2 piżamy do karmienia i 1 do porodu i mamy wszystko:)
Wózek mam po Mateuszku:)
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
pira
Rozkręcająca się gaduła
Rozkręcająca się gaduła
Posty: 10
Rejestracja: 19 gru 2008, 16:44

10 wrz 2009, 14:11

Minął już 1 tydzień i 3 dni, a moja Darusia wciąż w przedszkolu płacze z małymi przerwami :ico_placzek: Pani przedszkolanka powiedziała, że nic nie je nic kompletnie. Ja się tak o nią martwię... Na 27 przedszkolaków 4 jeszcze się nie przystosowało - w tym moja Darcia :ico_olaboga:

Awatar użytkownika
matikasia
Trzy tysiące lat minęło...
Posty: 3005
Rejestracja: 08 mar 2007, 18:12

10 wrz 2009, 16:44

Może jeszcze troszkę cierpliwości i się uda. Przecież tak naprawdę nie można wszystkich dzieci cenić tą samą miarą. Tak naprawdę to w sumie dopiero tydzień.
A w domu jak ona się zachowuje na wzmiankę o przedszkolu? i jak jej pomagasz?

Wróć do „Przedszkolaczki”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google Adsense [Bot] i 1 gość