24 wrz 2009, 12:25
I doskonale zdaje sobie z tego sprawę :( nie wiem, może gdybym miała kogoś, perspektywy na założenie rodziny...a tak..mieszkam sama, mam mieszkanie w kredycie, nie mam zbyt wielu znajomych, i większość czasu spędzam w pracy...przychodzi jednak taki moment zastanowienia, że może marnuje sobie życie w ten sposób . Ciągły stres, czasami nie mam nawet czasu usiąźć i pozbierać myśli na spokojnie – widać nie jestem przystosowana do nowoczesnego modelu życia w pośpiechu :( i jak pewnie usłysze – mnóstwo ludzi, czy samotnych kobiet ,żyje w ten sposób. Ostatnio wracałam autobusem, i jakaś kobieta mniej więcej w moim wieku ustąpiła mi miejsca , sądząc ,że muszę być od niej dużo starsza...spojrzałam na siebie po powrocie do domu i faktycznie...wysuszone , połamane włosy (z nimi chyba najgorzej, bo wypadają codziennie w dużych ilościach,) skóra jakaś szara, bez koloru, twarz napięta w stresie. Naprawdę przez te wszystkie lata pracy, i życia w taki sposób kompletnie przestałam o siebie dbać...chciałabym to zmienić, tylko nie wiem od czego tak właściwie zacząć...praca była dla mnie wszystkim , że chyba zapomniałam co to znaczy "mieć czas dla siebie"...