24 wrz 2009, 19:35
ja tez nie wiem jak to jest,ale mysle,ze powinnas isc do ZUS-u,oni maja taki balagan,ze dzis sie nie czepiaja a za pol roku sobie przypomna :ico_sorki: :ico_sorki: :ico_sorki:
Ja studiowalam i dostawalam rente po tacie,do tego tez pracowalam i tutaj sa takie przepisy,ze nie mozesz "dorobic" do renty wiecej niz iles miesiecznie ( nie wiem ile ):ico_wstydzioch: - nie pytalam Zuz-u czy przekraczam ta kwote,oni tez sie nie czepiali,wiec zadowolona pracowalam dalej.Potem skonczylam studia,renty juz nie dostawalam i po roku przyszlo pismo,ze w latach 2005-2006 przekroczylam ta kwote i mam im oddac 400 zl :ico_zly: :ico_zly: :ico_zly: Jak na zlosc bylo to pare miesiecy po urodzeniu Andrzejka,gdzie juz nie pracowalam i bylam na kuroniowce,wiec sie nie przelewalo.Napisalam pismo,zeby umorzyli albo rozlozyli na raty ale nie zgodzili sie :ico_zly: :ico_zly: :ico_zly:
Lepiej idz i sie dopytaj :ico_sorki: :ico_sorki: :ico_sorki: