dziewczyny... coś sie dzieje z moim mlekiem :ico_noniewiem: :ico_noniewiem: mam nadzieje ze to chwilowe... pare dni temu Przemek usypiał Maje, ja ją nakarmiłam i on miał ją uspać- męczył sie prawie dwie godziny a ona dalej marudziła i popłakiwała... co chwile dostawiałam ją do cyca, miałam wrażenie ze są puste, bo ssała je co chwile od dwóch godzin, ale mleko troszke wyciekało... a Maja łapała cyca i w płacz :ico_szoking: nie wytrzymałam i dałam jej flache :ico_noniewiem: :ico_noniewiem: wypiła 90ml :ico_szoking: :ico_szoking: :ico_szoking: :ico_szoking: :ico_szoking: :ico_szoking: :ico_szoking: :ico_szoking: ona była głodna :ico_szoking: :ico_szoking: :ico_szoking: :ico_szoking: :ico_szoking:
masakra :ico_olaboga: :ico_olaboga: przecież dziewczyny mówiłyście ze nie ma czegoś takiego jak za chude mleko czy za mało mleka :ico_placzek: :ico_placzek: :ico_placzek: ja już nic nie rozumiem :ico_olaboga: co sie dzieje??????
wczoraj na sen też były jaja, i znów po flaszce zasneła- wypiła 60ml :ico_szoking:
w nocy budziła sie częsciej, głodomór... jak tak dalej pójdzie to bede musiała na noc jej flache robic codziennie :ico_olaboga: a przecież ładnie na cycu przybrała :ico_placzek: :ico_placzek: ja chyba zeświruję :ico_placzek: :ico_placzek: doradźcie coś :ico_sorki: :ico_sorki: :ico_sorki: :ico_sorki: :ico_sorki:

