07 paź 2009, 08:39
witam
Riterko-dziekuje,moja mama teraz kupiła inhalator ale lekarka narazie nic nie kazała robic najwyzej sola fizjologiczną, w szpitalu tez miał inhalacje, najgorsze jest to , ze wcale mu katar nie przechodzi trzy tygodnie mimo antybiotyków ciagle zielony, z biegunka narzie sie uspokoiło zobaczymy jak dzisiaj będzie.
Wczoraj zawieżlizmy kał na badania na wszystko co mozliwe ale wyniki w piatek dopiero. Ja nie wiem moze ma zatoki chore bioparoxem psikam i jeszcze euphorbium i nie przechodzi, a wszpitalu przeciez brał silny antybiotyk dożylnie biodacyne więc bakterie powinnien zabić,do kitu z tym, mam dzis doły.
Dobrze, ze Jasia wypisałaś widocznie bardzo przeżywał skoro zaczął sikać, niedługo bedziesz mić drugiego skarba więc to chyba najlepsze wyjście, zeby został w domu. Ja pewnie tez bym zrezygnowała ale w styczniu wychowawczy mi sie kończy, a babcie daleko i pracują, zreszta Kornel tak do dzieci ciagnie a przez te choroby siedzi w domu drugi mieisąc.
Chloe- moja lekarka w poniedziałek była u nas i powiedziała mi ze jak teraz sie nie wychoruje to wszkole będzie to samo, ja wiem po sobie, ze nie chodziłam do przedszkola i jak poszłam do szkoły to miłam najwiecej nieobecności w klasie az do 3 klasy, ciagle gardło i anginy. Tak juz jest że niektórzy gorzej choruja inni mniej, my do tych pierwszych sie zaliczamy niestety.
u nas pada brzydko i smutno