02 sie 2009, 00:37
Ostatnio fatalnie sie czuję...non stop jestem zmeczona, nic mi sie nie chce, juz nawet podejrzewalam depresję, ale lekarka polecila mi zażywac Floradix- preparat witaminowy z zelazem i in. witaminami. prawde mowiac myslalam, ze przepisze mi cos na depresję... ale ona zapewniala, ze ten floradix mi pomoze. Myslicie, ze brak zelaza moze powodowac obnizenie nastroju? Dodam, ze jest to preparat dla ciężarnych, odchudzajacych się, karmiących, z wahanimi hormonow i seniorow. Do zadnej z tyc grup sie nie zaliczam, a mimo to lekarka podkreslala, ze widocznie nie wchlaniam zelaza, albo, ze spozywam posilki , ktore wyplukuja zelazo z organizmu. Co miala na mysli, przeciez raczej zdrowo sie odzywiam. no coz napisze o efektach.