19 paź 2009, 11:53
witajcie
widzę, że przeziębionka nadal się Was trzymają, a fe... mam nadzieję, że szybciutko dojdziecie do siebie
ja zagoniona w pracy i powoli brakuje mi już sił, wszak 34tc mi stuknął, a nijak nie mogę zwolnić obrotów, bo mnostwo spraw do załatwienia przed porodem
dziś zrobiłam sobie już badania do porodu i wynik mam na środę i wizytę u gina też, zobaczymy co powie, ale raczej z tego co czuję, to Ulcia się nie odwróciła
ja już mam wszystko poprane, powolutku kończę prasowanie, teraz muszę dobrze się zastanowić co zabrać do torby, bo to wszystko zależeć będzie od rodzaju porodu, bo jak się odwróci to oczywiście rodzimy w wodzie, a jak nie to albo naturalnie, albo cesarka, a to wiadomo, że inna ilość dni w szpitalu i trochę inne rzeczy
szkołę rodzenia oczywiście polecam wszystkim pierworódkom, to rozwiewa wszelkie obawy, a i inaczej ukazuje wszystko naszym panom
i nie ma się co przejmować, są pary, dziewczyny z mamami czy siostrami lub takie co same chodzą i nikt się krzywo nie patrzy
szczególnie polecam Wam ćwiczenia, są fajne, nauka oddychania...
no zmykam, bo znowu mnie zaganiają do pracy
buziaczki dla wszystkich