22 paź 2009, 13:26
halucynka i matikasia gratuluję że już Wam tak niewiele czasu zostało :ico_brawa_01:
nerowercia ja również witam serdecznie
matikasia ja liczę ruchy ale teoretycznie nie zapisuję ich bo do tej pory praktycznie non stop się wierciła i nagle od wczorajszego popołudnia trochę zamilkła :ico_placzek: ale myślę że te moje bóle brzucha mają coś z tym wspólnego... :ico_olaboga: Leżenie nie pomaga, żeby ją poruszyć. Nawet zjedzenie czekolady, gdzie po łakociach dzieciątko z reguły ma większą aktywność ruchową... Martwię się jak diabli. Poczekam jeszcze z godzinkę, niech Szymuś skończy w przedszkolu angielski bo mu się o 14 zaczyna i trwa 30 minut, a już opuścił sporo lekcji bo 2 razy w tygodniu ma a 2 tygodnie przerwy... I odbiorę Go po angielskim i u sąsiadki zostawię i pojadę do szpitala bo 2 wersja to żeby do 16 czekać aż R z pracy wróci i dopiero z nim jechać, ale to już za długo i newy by mnie zezarły :ico_placzek: a mieliśmy na duże zakupy jechać takie ostatnie przed porodem i Małej podokupywać i do domu bo kończą się zapasy... A tu lipa, R sam zakupy chyba będzie musiał zrobić a ja... Odpocznę o ile w szpitalu mnie nioe zostawią na obserwacji... Boję się bo brzuch znowu boli. To normalne??? :ico_olaboga: