ja mam właśnie taką nadzieję, ze nawet jesli z tego nic na razie nie będzie to raz, ze trochę na pewno skraca, moze i rozwiera szyjkę, a dwa, że się wytrenuje macica i później będzie łatwiej
heheh no no trzeba tak myslec
A tak swoja droga to jak bylam w 1 ciazy to tak jakos tez szybko chcialo mi sie rodzic, teraz nie spieszy mi sie az tak bardzo bo wiem ze w ciazy ciezko ale jak sie urodzi to czasem jeszcze ciezej , jeszcze gorsze nocki, dzien, nie mozna dojsc do ladu tylko wyczuwa sie dziecko przez pierwsze tygodnie.
Jedynie co przemawia mi do szybszego porodu to tylko wielkosc dziecka, zeby za duze nie uroslo w brzuszku bo moze lepiej bedzie urodzic :ico_oczko: