27 paź 2009, 17:08
Mój syn miał 2 tygodnie jak zaczeły sie u niego problemy z trądzikiem niemowlęcym. Pierwsza wizyta u lekarza -lekarz stwierdził, że samo przejdzie :/
Trwało to i trwało a trądzik nie schodził. Kolejne wizyty u pediatrów. I nic. Jak mały miał dwa miesiace wyladowaliśmy u dermatologa, potem u drugiego i trzeciego... papki, masci cynkowe, lalysale, dalaciny i nic nie pomagało.
Fakt z czasem było tego coraz mniej ale jednak :/
U niego były wysypane poliki i broda. Wreszcie dostał scinoren, który wywołał u niego reakcje alergiczna i strasznie wysuszył mu skórę. Jak miał 7 miesiecy zaczęłam kurację na własna rękę, sudocremem, i powiem Wam, że sudocrem uczynił cuda :ico_oczko: po 3 dniach po krostach nie było sladu...
Nie wiem czy to zbierzność czasowoa, czy to rzeczywiście cudna moc sudocremu :ico_noniewiem: Wiem jedno jesli kiedys moje drugie dziecko bedzie mialo takie rewelacje skorne zaczne wlasnie od sudocremu.