[ Dodano: 2009-12-01, 20:53 ]
Widze, ze Anusiek nadal nie ma... mam nadzieje, ze swietuja z mezem dobre wiesci :ico_sorki:
ja wrocilam nie tak dawno od ginki, bo w drodze powrotnej wstapilam jeszcze do sklepu, dokupilam jedne spioszki i czapusie, a dla siebie pizame z rozpinana gora.
KTG bylo w porzadku :ico_brawa_01: niunia zostala juz ulozona glowka w dol, ale jeszcze luzno, glowka nie zamyka jeszcze wejscia do kanalu rodnego, wiec gdyby wody odeszly (tfu tfu tfu), to musialabym sie polozyc i czekac na transport. Ale licze na to, ze sie to wkrotce zmieni :ico_sorki: za 4 tygodnie mam kolejna wizyte u ginki i wtedy ponownie sprawdzi.




