02 gru 2009, 10:40
Siunia mój Mati też nie śpi w dzień odkąd skończył 1,5 roku. Szybko się do tego przyzwyczaiłam i o 20 już śpi. Zresztą nawet jak spał w dzień, to na początku 2 razy po pół godziny a potem raz godzinę więc szału nie było.
Kilolek, a czemu mówisz, że to skaza, a nie kolki skoro nie ma wysypki, to chyba nie skaza. Zresztą to takie plamki, a nie wysypka ta skaza. U nas też coś się dzieje z wieczornym karmieniem. Wczoraj mała znów płakała na przemian z jedzeniem do 21.30. Nóżek nie pręży, ale je zgina i ze 2 razy pierdła sobie. M usiadł do netu. Naczytał się głupot, że niektóre dzieci tak mają i trzeba to zaakceptować, ale jak ja moge zaakceptować fakt, że moje dziecko się zanosi, a ja nie mogę mu pomóc. Dodatkowo mi siadają kolana i kręgosłup:( powiedziałam mu, że codzienny płacz i odrywanie się od piersi o tej samej porze, to nie przypadek, że coś musi jej być. Zaparzyłam koperek, ale jak się jej włoży smoka z butelką do buzi to ma odruch wymiotny. W ogóle nie chce butli. Więc ja wypiłam tą herbatkę myśląc, że z pokarmem coś podziała. Niestety nic. W nocy miała 2 kupki. Dziś M pojechał do miasta i kazałam kupić jakieś kropelki czy syropek na bolący brzuszek. Spróbujemy tak.
Też dostałam dziś rano eska od Kasi90, ale widać siostra już mnie uprzedziła i napisała na forum:)
Nerowercia pytałaś o jedzonko jak ktoś będzie coś jadł nowego i dziecku nic nie wyskoczy. Więc ja kilka dni temu zjadłam 2 naleśniki i wczoraj 2. Małej nic nie wyskoczyło. Po kisielu kilka dni temu też nie.
Dziś zrobiłam spaghetti z sosem pomidorowym, ale mam zamiar nałożyć sobie więcej makaronu, a sosu tylko ciutkę.
Kilolek Twój synek Kubuś jest dużo młodszy od Matiego, więc ma prawo więcej jeszcze nie umieć.
Nasza mała nie chce tylko usnąć już po tym karmieniu 5-6 rano, ale biorę ją wtedy do łóżka. Daję jeszcze cyca i usypia. Najczęściej śpi do 9.
Dziś moim szkodnikom to szajba odbiła. Mała wstała po 7 i już co chwila na cycku, a Mati przyszedł do nas już o 6 i przysnął do 7.20, więc ja nie śpię dziś od 5 i jestem jakoś dziwnie wyspana na razie. Łóżko duże. Wszyscy śpią, a ja jak sardynka musiałam kontrolować wszystkich i na małą uważać, że by jej nie gnietli.