Wczoraj byliśmy załatwiać znów ten chrzest. Ksiądz miał przyjmować od 16, ale go nie było i do 16.50 siedzieliśmy w czwórkę w aucie pod kościołem :ico_sorki: wreszcie się pojawił i o mało nas nie przyjął bo na 17 miał mszę.
W każdym razie zgodził się bo ja nie ustąpiłam odnośnie chrzestnych także mamy tych co chcieliśmy;) Za to dostał 100 zł a nie 200, bo wzięliśmy sobie na paliwo i na obiad by kolejny raz do niego jechać te 70 km. Najbardziej mi małej szkoda, bo cały dzień w tym kombinezonie jadła w samochodzie.
super, ze się udało!!!!!! :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: bardzo dobrze, ze obcieliście mu tą kasę. Może wręcz przeciwnie myślała, ze jak będzie stawiał opór to dacie więcej?! U nas jest jeden taki - koszmar!!! za kupę forsy załatwisz wszytsko, bez kasy dosłownie nic.
Matikasia, a jak bylo po Matim, wchóonął Ci się brzuch? Bo mnie właśnie prawie nie. Byłtrochę mneijszy niż teraz jest ale i wazyłam 10 kg mniej więc moze dlatego. Obawiam się, ze skoro przedtem tyle zostalo to teraz tym bardziej, ze już nie mam szans :ico_placzek: A ważę 80 kg :ico_placzek:
Zaraz zrobię fotkę i Wam pkażę moje brzuszysko :ico_placzek: w dodatku jest bardzo miękkie i jak zakładam cokolwiek w pasek nnp spodnie to robię się jak baleron, 500 ogromnych fałd :ico_placzek: jedynie w luźną gumke jako tako to wygląda ale takie to mam tylko letnie ciuchy.
A dzisiaj sie zdolowałam niemiłosiernie. Poszłam na targ, było mnóstwo ciuchów, bo święta blisko, wiec chciałam sobie jakąś bluzkę kupić ale nie udąło się :ico_placzek: nie bylo nic w moim rozmiarze, ani jednej sztuki!!! Wyobrażacie sobie? Ja rozumiem, ze jestem gruba ale do diabła przecież są grubsze ode mnie! :ico_placzek:
Co do obiadu to ja muszę dzisiaj coś zamówić, bo na targu było tak świątecznie i dostałam jakiegoś amoku i kupiłam same niepotrzebne rzeczy za to nic na obiad :ico_olaboga:
Ja już 2 razy jadlam sledzie i małemu nic.