witam się wieczorowo,
tak sobie poczytałam po wątkach i różnie to bywa w życiu...



ja również. :-/ dobrze, że dostałam od mojego M. tego dużego pluszowego misia, to jakoś przetrzymam do tej 24 aż wróci do domku. Wiadomo jednak, że co "żywy" Miś, to "żywy".nie nawidze sama spac


Wróć do „Ciąża, czyli nasze 9 miesięcy”
Użytkownicy przeglądający to forum: Ahrefs [Bot], Google [Bot] i 1 gość