Witam
mysle,ze na dniach cos sie zacznie.
no to pewnie Ty rozpoczniesz listę rozpakowanych styczniówek :ico_brawa_01: Ja ją pewnie zakończę :ico_oczko:
anusiek, Trzymaj się kochana.oby wszystko się uspokoiło z tym ciśnieniem. :ico_sorki:
Ooooo - jak się cieszę że nie ja ostatnia :ico_oczko: Święta mnie wytrąciły z tych przygotowań, dziś planuję co nieco spakować
Ja już do szpitala mam wszystko spakowane (tylko jeszcze najnowsze wyniki badań mi dojdą i wodę mineralną muszę sobie kupić) ,dzisiaj mi się za to nudziło i postanowiłam zrobić więcej miejsca w szafie dla malucha,naszykowałam jeszcze jedno pranko,mimo że ciuszki przydadzą się za jakiś miesiąc po urodzeniu Natki.Wyprałam jeszcze zabawki,które dostałam od koleżanki.Coś bym jeszcze porobiła ale nie bardzo mam już co :ico_olaboga: Wezmę się za obiad a potem troszkę poleżę,w końcu dopiero co proszki odstawiłam. :ico_oczko:
Chyba cię nie pocieszę bo mi położne mówiły że porody tak jak poczęcia często odbywają się bądź zaczynają w nocy :ico_oczko:
Mnie też tak ginka mówiła,troszkę mnie to niepokoi bo mój mąż przez pierwsze 2 tyg stycznia ma aż 5 dyżurów nocnych.Z moim szczęściem jak zacznę rodzić to jego nie będzie. :ico_zly:
Ja o porodzie tak dużo nie myślę, nie było czasu ostatnio, ale i sama staram się nie myśleć i nie nakręcać. Miewałam już histerie porodowe
Mnie poród przeraża,ale nie dlatego że boję się bólu,choć wiem że będzie ogromny,tylko że coś pójdzie nie tak i że z małą coś mogłoby się stać. :ico_olaboga: Dlatego jakoś staram się wypierać myśli o porodzie z głowy.Chodzę sobie w ciąży i tyle.