31 gru 2009, 16:02
u nas z najnowszych umiejętności.. wchodzenie na tapczan.. robi tylko myk i już jest..zarzuca noge,. podciaga tyłek i już siedzi.. szkoda tylko, że ze schodzeniem nie idzie tak łatwo, jakoś nie chce się nauczyć.. chociaż i wchodzenia na tapczan nikt go nie uczył, jakoś sam wycykał, że można..
Jasiek też wie czego mu nie można, cociaż potrafi się wykłucic o swoje jak mu coś nie pasuje.. po za tym uwielbia garnki i pokrywki, wchodzi do kuchni, leci do szafki z garami i rządzi.. uwielbia otwierać i zamykać, wkładać mniejsze przedmioty w większe i odwrotnie, jak się da.. cały czas woła MAMAMAMAMAMMA, mógłby się nauczyć TATA wtedy mąż by zareagował, a tak mówi, że jak woła mama to chce do mamy.. i pewno ma racje, bo jakby nie patrzeć ma racje w końcu to ze mną spędza 80% swojego czasu..
U nas nocnik puki co służy do noszenia na głowie i ogólnej zabawy.. o sikaniu nie ma mowy puki co.. ale mysle,ze latem się za to zabiore tak na poważnie, ciepło będzie, więc można z gołym tyłkiem biegać no i gdzieś wyczytalam, ze 18 m-cy to dobry czas na takie nauki i na pduczanie smoczka, wiec poczekamy..,
U nas kąpiel to też największa zabawa, mógłby siedzieć w wodzie cały czas, jest tylko problem z wychodzeniem, bo wtedy jest jeden wielki płacz..
Ogólnie jest pogodnym dzieckiem, śmieje się gada.. czasami aż mu się buźka nie zamyka, chociaż teraz kiedy idą mu ząbki, (prawa górna jedynka i dwie dolne dwójki na raz) to momentami mam go dość, a jedyne co na niego działa to nurofen, a przecież nie będę mu dawała przeciwbólowych leków codziennie.. więc się męczymy..
Po za tym uwielbia robić bałagan, jest w tym mistrzem świata!! a ja nic tylko chodze za nim i zbieram..