21 sty 2010, 19:28
madzia0609, wszystko przez te problemy.
ale nie martw się, ja tez w kółko mam jakieś "pleśniawki", "grzybki" itp. w pochwie i wiecznie jakieś globulki muszę brać, do tego bakterie w pęcherzu i znów tabletki. nie jestes z takimi problemami sama. :ico_pocieszyciel: tak niewiele do końca zostało.
zobaczysz, że jak Kubusia oboje zobaczycie to będzie lepiej.
twój mąż z pewnością nieźle się też martwi. Nie chce kolejnej tragedii w domu. Wie że i tobie jest ciężko... Z pewnością to widzi i rozumie.
[ Dodano: 2010-01-21, 18:29 ]
gozdzik, na którą jutro idziesz na to badanie? ja mam się pojawić po 7:00 bo "trochę pani czasu tu posiedzi" :ico_noniewiem: