Ale smutna i tak jestem, bo USG nie mógł zrobić, bo był dziś w innym gabinecie i nie wiem czy Tymek się przekręcił...Wg lekarza nadal jest głową do góry, bo na to wskazuje twardośc brzucha...Jest mi bardzo źle, nie chcę mieć cesarki. To znaczy nie boję się wcale, tylko chcialam spróbować naturalnie no i mieć dziecko cały czas obok po porodzie i wyjść szybko do domu..A tak?
Kochana, ja to przeżywałam tydzień temu ( i o ile pamiętam pocieszałaś mnie). Pierwsze dwa dni ryczałam na samą myśl o cc, ale potem doszłam do wniosku, że widocznie tak ma być :-) Cesarka będzie umówionego dnia, zdążymy się do niej przygotować, nie zaskoczy nas... No i lepiej że tak, niż jakby mieli dzieciątku nóżki połamać albo bioderka, próbując na siłę pośladkami wyciskać.
Damy radę ...a może dzieciątka nam jeszcze fikną kozła głową w dół :ico_brawa_01:
Jakby co, spróbujemy przy kolejnym :ico_oczko:
Mam 10kg na plusie, ojojojoj!!!
Ja mam 12... kto da więcej ? :ico_olaboga: