w końcu pozbędę się tych 7 nadprogramowych kilo
powodzenia, ja juz sie chyba przestalam przejmowac, a najlepsze ze dostalam od lekarki recepte na zastrzyk antykoncepcyjny na 3 m-ce i lezy w domu wykupiony i boje sie go ruszac bo mozna po nim utyc :ico_wstydzioch: wiec sama juz nie wiem
ja jem wzystko i malej nic nie szkodzi, nawet bule brzucha poszly w zapomnienie, a 3 dni po kolei gogos z kiszonej kapusty jadlam i nawet juz cebula sie nie przejmuje i dodaje do wszystkiego,
moja jest juz spokojna, potrafi lezec i nie marudzic, ale tez nie zawsze, smieje sie jak do niej mowimy i nawet powoli gaworzy, niekiedy sie z niej smiejemy bo chce os powiedziec buzie otwiera i nic, jest strasznym kreciolkiem w lozku w poprzek spi, dzisiaj spala z nami to nas az pod sciane popchala tak sie wiercila
dzisiaj wraca juz syn, ale sie stesknilam, mialam juz momenty ze ryczalam za nim po kryjomu, a w kosciele jak zobaczylam jego kolegow to lzy mi staly w oczach :ico_szoking: no i malutka z nami byla w kosciele, pierwszy jej pobyt dluzszy na swierzym powietrzu, troche sie wiercila przez sen ale tylko dlatego ze szalik i czapka jej przeszkadzala
no i nie wiem co zrobic, syn byl u siory i zarobil ponad 500 zl za pakowanie paczek, ale ja nie wiem czy wypada aby ta kase zatrzymal, bo sie nauczy ze jedzie tam zarabiac, chyba troche glupio siostra zrobila, syn zadowolony bo juz w sumie 1000 ma i malo do TV mu brakuje i tez glupio mi kazac aby jej oddal, juz sama nie wiem, maz tez glupi najpierw robi pozniej mysli i zaczal na syna sie wydzierac przez telefon a w sumie to nie jego wina :ico_zly: