Ale dziś fajny dzionek, piękne słońce i dość ciepło. W dodatku zapięłam się w moją ulubioną spódniczkę :ico_brawa_01: Mąż porobił mi i Małej dzisiaj śliczne fotki, no napatrzeć się nie mogę. Ja mam fioooooła :ico_olaboga:
izuś_85, no to namawiaj koleżankę, przyjmiemy serdecznie :-)
Shiva, super długo śpi już twoja Justynka :ico_brawa_01: Co do rehabilitacji, to rzeczywiście lepiej pójść prywatnie. Na tą państwową służbę zdrowia trudno liczyć przy dziecku, bo każdy dzień ma znaczenie. My też byliśmy u okulisty prywatnie, bo na wizytę na kasę musielibyśmy czekać 2 miesiące :ico_puknij:
anusiek, podobno aż do połowy marca ma być zimowo :ico_noniewiem: mam nadzieję, że prognozy się mylą :ico_sorki:
leona, moim zdaniem kładzenie dzieciaczka na brzuchu mamy bądź taty to jest właśnie najlepszy sposób żeby maluch zaczął dźwigać główkę. Wydaje mi się, że wtedy się tak nie denerwuje :-) My tak zaczynaliśmy i teraz jest ok
mam taką nadzieję, że chociaż Mała będzie miała jakieś profity z tego że się urodziła w zimie, bo mama to co najwyżej w deprechę wpaść może :ico_oczko:czytałam gdzieś że dzieciaczki zimowe są bardziej odporne niż letnie













