11 lut 2010, 01:01
hej, witajcie wieczorowo a wlaściwie nocnie..
wpadłam by zdać Wam relację z wizyty u gina
Poszłam, bo tydzien temu na bliźnie po cięciu krocza zrobil mi sie wilki ropien (jak 2zł) chyba Wam pisałam...
w każdym razie okazało się, ze ten "ropień" to zmiana cukrzycowa :ico_szoking:
załamka
musze jeszcze badania porobić żeby to sprawdzić. W ciązy miałam podejrzenie cukrzycy, byłam w poradni diabetologicznej i niby byłam na granicy, miałam tylko słodyczy nei jeść. A ja za nic nie moglam się powstrzymać. jak wariat, jak narkoman musiałam... i teraz mam!
Dlatego krocze mi się tak dlugo goiło... :ico_olaboga:
a co do samego ropnia dobrze ze sam pekł, bo by mnie czyszczenie chirurgiczne czealo. Dostałam leki przeciwzapalne, ale jesli się odnowi to antybiotyk :ico_noniewiem:
A przy okazji straszliwie mnie bolą nogi. Poszłam do gna do sasiedniej miejscowosci na piechotę. Trochę się balam do pociagu sama z wózkiem, więc stwierdzilam ze zamiast spacerku mały bedzie miał wycieczkę (bo i tak musiałam go zabrać, bo w kolko wola jesc) tylko nie wzięłam pod uwagę, ze droga moze być zupelnie nie odśniezona - 10km po zaspach :ico_olaboga: umieram...