04 mar 2010, 14:57
Matko najdroższa:) wczoraj po 15 ostatni raz usiadła, dziś wchodzę a tu 6 stron do czytania.Ledwo mi się udało:) kobiety to jednak mają talent przez jedną dobę temat teściów, pieniędzy, jedzenia, zdrowia:)
Muszę nadrobić:) i obiecuję sobie, że przed spaniem też będę zaglądać zamiast zwalniać kompa mężowi:)
Moja teściowia nie żyje. Zmarła jak Mati miał 4 miesiące. Do tej pory nad tym ubolewamy. Byłaby przeszczęśliwa, że ma wnusię:) teściu mieszka 15 km od nas, ale mało się interesuje dziećmi. Nawet jak wpadnie, to siedzi i pije kawę.
Moi rodzice są 900 km i strasznie mi to nie pasuje. Bardzo tęsknimy do siebie. Dzwonimy codziennie. Wysyłają dzieciom paczki. Widzimy się ok 4-5 razy w roku.
A właśnie miałam się pochwalić lecimy do nich na miesiąc ja i dzieci w połowie maja;) mama powiedziała, że dużo odpocznę, basen, kino, zakupy.
Co do kasy, to my się ciągle nie wyrabiamy na jedzenie. I jest od 1go do 1 go. Muszę jakiś inny system wymyślić tych zakupów, bo co czwartek już kasy nie ma...
Co do żywienia dzieci, to też się z wami zgadzam, że trzeba na to uważać, by dzieciątko było zdrowe. Ja na początek daję same słoiczki i inni niech sobie gadają.
Ale żeby mielić mięso w swojej buzi i dawać dziecku?? :ico_sorki:
bleeeeeeeeeeeeee
A my dziś byliśmy z małą u okulisty. Wszystko jest ok. Potem pojechaliśmy do biedronki, bo są fajowe maty na stół za 2,49. Polecam jak ktoś ma blisko :) potem chłopaki odwieźli mnie do domu i pojechali do szczecina. Oczywiście z powrotem Mc Donalds:) ja ogarnęłam, chatę, poprasowałam, ugotowałam zupę na jutro bo pół dnia mnie nie ma i teraz się relaksuję z inką i herbatnikami. Przepraszam dieto:)
Isiawarszawa przepis na kotleciki zapiszę i na pewno je zrobię.
Kasia90 super te fotki zrobiłaś? a te potrójne to w jakim programie? i jak to jest z tym podpisem. Ja chciałam coś jeszcze dokleić to wyskoczył mi, że opis jest za długi, a Kasia Ty masz tyle rzędów...
Bigottka i jak z mężem?? my ostatnio mieliśmy taki czas. Normalnie myślała, że wyjdę i tyle mnie widzieli, ale wiadomo jak są dzieci to nie tak łatwo wyjść i zamknąć za sobą drzwi. Głównie chodziło o brak uczuć z męża strony do mnie. W sumie jakoś się po kościach rozeszło i nadal jest w sumie tak samo. Nie wiem jak do niego dotrzeć. Mała ma 4 miechy, a my w łóżku nadal nic. No w zeszłym tygodniu go raz wzięło, ale nie mamy jeszcze żadnego zabezpieczenia, więc skończyło się na pieszczotach. Oczywiście temat jest jeden, że nie ma problemu żadnego tylko ja sama je stwarzam :ico_szoking:
Magda33 mała musiała być bardzo zmęczona:) naszej też się to zdarza:)