04 mar 2010, 19:57
jagodka24, wiem, jestem raczej spokojna, tylko chwilami mam czarne myśli, ale raczej się nie boję, co ma być to będzie, nic nie zmienię...
A z psem nie chodzę za bardzo bo to labrador, waży 36 kg i potrafi bardzo mocno pociągnąć - boję się że mnie przewróci, bo siłę ma ogromną. Juz raz w ciąży mnie przewrócił, na szczęście upadłam na kolana i tyłek a nie na brzuch...A ruszam się dużo, tylko raczej bez niego
Qanchita oj tak, to odliczanie...Ale Ty przynajmniej wiedziałaś dokładnie kiedy...Chociaż w tym czekaniu tez jest urok... :-D
Napisz potem jak wizyta połoznej i co powiedziała na te krostki - może to uczulenie na proszek czy co?