mikusia, to powodzenia w załatwianiu wszystkich urzędowych spraw i przy remoncie. Czekamy tu na Ciebie :ico_sorki:
anusiek, oby finansowo wszystko się ułożyło byście mogli kupić wymarzoną działeczkę.
lilo, mam podobnie jak Ty ostatnio średnią chęć na pieczenie ciast, ale u mnie to raczej związane z niechęcią do słodkiego, a pomyśleć że kiedyś uwielbiała słodkości :ico_szoking:
Helen, taka elektroniczna karuzela to naprawdę świetna sprawa, ja jestem z naszej naprawdę zadowolona. Włączam i mam na 15 minut spokój ;-)
barbapuppa, naprawdę podziwiam, że masz na to wszystko czas i siłę. A przecież dodatkowo prowadzisz działalność gospodarczą, co dodatkowo wymaga czasu :ico_olaboga:
Pruedence, fajnie, że weekend się udał :ico_brawa_01:
Wczoraj Justynka dała nam popalić :ico_szoking: Dostała takiego ataku histerii, że przez godzinę nie mogliśmy jej uspokoić. Nawet przy szczepieniach tak się nie darła :ico_szoking: To był po prostu kwik. Podejrzewam że brzuszek ją rozbolał, bo nie robiła kupki. Trochę chyba w tym było naszej winy, bo zmieniliśmy jej mleko, no ale to było w środę, i do niedzieli było wszystko ok. :ico_wstydzioch: Gdy wreszcie płacz trochę ucichł to nadal chlipała. Wreszcie zgodziła się na cycusia i stopniowo się wyciszyła. Prawie głodna poszła spać, bo o butli nie było mowy. Przespała 9 godzin i rano wstała w świetnym humorze. Za to teraz zrobiła mnie w konia ;-) Nareszcie udało się zrobić kupkę. jestem sama w domu, więc cały rytuał mycia jest dość ciężki. Po wszystkim poćwiczyłyśmy, naoliwiłam ją, ubrałam i..... druga kupka. Tym razem z koniecznością prania ciuszków :ico_olaboga: Od nowa mycie, oliwienie, ubieranie. Potem się z niej śmiałam, ze jak jej body się nie podobały wystarczyło powiedzieć a nie od razu ubrudzić. Nareszcie zasnęła a ja pleców nie czuję.


