hej kochane :ico_haha_01:
ja dziś wypompowana maksymalnie chociaz nie przez dzieci tym razem a całokształt :ico_noniewiem:
rano zgranęłam Młodego na badania krwi, bo mnie ten katar dziwny zaczął i irytowac i niepokoić - jeden dzień jest, potem 2 dni przerwy, potem znowu w nocy rzęzi - masakra. Zrobiłam więc Mu morfologię i CRP - wszytsko wyszło super, infekcji na bank nie ma bo CRP wzorcowe, wiec co to za paskudztwo? :ico_noniewiem: w pn lecę z wynikami i nadal ropiejacym oczkiem do pediatry wiec zobaczymy - coś mi się wydaje, ze będe musiała robić na alergie badania, bo inaczej nic nie wykluczymy a skadś ten obrzęk noska z katarkiem musi się brać, chociaz to takie nietypowe jakieś - przez godzinkę, dwie, potem 2 dni spokoju i znowu :ico_noniewiem: chyba, ze od oczka ropiejacego? :ico_noniewiem: możliwe, ze to jakoś tymi kanalikami idzie? :ico_noniewiem:
jak już wróicliśmy z badań to chatkę ogarnęłam, stos prania prasowaniem obrobiłam, potem mama moja przyszła i Tymkiem się zajęła a my z Marcinem 3,5 godzinny rajd po sklepach z panelami i płytkami urządziliśmy, bo czas wybierac i kupować. Wróciliśmy z pustymi rękoma, ale upatrzonymi już panelami :ico_brawa_01:
potomstwo od 2 godzin juz chrapie a ja zaraz idę w ich ślady bom padnięta :-)
sorry, ze was nie doczytam, obiecuje spróbowac jutro, chociaz przy weekendzie pewnie znowu niełatwo będzie :ico_oczko:


