basia24, ja jak narazie wogóle nie czuję lęku przed porodem, jedynie to chyba lęk przed rozstaniem z Antosiem...no i niewiedza jak to będzie...czy ktos z rodziny zdąży przyjechać przed porodem do nas, żeby maż mógł byc z e mną podczas porodu...żeby ktos mógł z Tośkiem zostać...
Ja miałam tez cięzki poród, bo wywoływany, strałam się urodzic ponad 18 godzin, w końcu wszystko zakończyło sie cesarką...
u mnie w rodzinie wszystkie kobietki bardzo długo rodzą... :ico_noniewiem:
No i pewnie u mnie też skończy sie teraz CC...
ale siedzi sie wtedy dluzej w szpitalu
tu jest tak że po naturalnym wychodzi się na drugi dzień, jesli wszystko jest OK, a po cc jak urodziłam w czwartek to w sobotę mnie już wypuścili do domciu :ico_oczko: