No cóż, Mąż przecież może zakupić belki i inne sam, a jak już Ciebie zabiera, to niech zrealizuje Twoje plany :-)
o to to... dokładnie tak samo czuję. Dlatego pojąć nie mogę dlaczego akurat tego dnia umyślał sobie te belki :ico_zly: zwłaszcza, że codziennie tam przejeżdża jadąc do przedszkola po B.
Niestety mam wrażenie, nie od wczoraj zresztą, że M uważa (choć sobie chyba tego nie uświadamia), że jego sprawy są ważniejsze, a moje, to tylko jakieś "widzimisię" :ico_noniewiem:
Do tego te jego tłumaczenia: "no kupiłem, bo muszę mieć mobilizację"
A np. "mobilizacja" do powieszenia półki na książki Bartka, czyli wiertarka, już miesiąc leży i mi miejsce zajmuje...
No smutne to trochę.... pewnie też z mojej winy, bo powinnam wziąć samochód, pojechać gdzie mi się podoba i tyle... tylko akurat do sklepu to ja wolę bez dzieci, zwłaszcza jak jadę po konkrety :ico_noniewiem:
Katinka, będzie ta zjeżdżalnia albo i nie będzie :ico_haha_01:
Też pewnie po części robię z igły widły. Ale po paru latkach na przedmieściu, praniu, sprzątaniu, chodzeniu codziennie tą samą ulicą (bo innych nie ma :ico_haha_01: ) jestem naprawdę czuła i może przewrażliwiona na takie jawne olewanie mnie :ico_noniewiem: zwłaszcza, że zaplanowanie takiego wyjazdu to wypadkowa wielu czynników i nie jest łatwo (ktoś musi dzieci wziąć, nie zawsze są chętni/wolni, korepetycji mieć nie mogę, więc 3 dni odpadają, M musi mieć popołudnie wolne- a tego nigdy nie wiem, co wymyśli itd...).
Ja się nagłowię, zaplanuję, a ten mi belki kupuje no :ico_haha_01:
O, albo woła towarzystwo: "jedziemy tu i tu, jedziecie znami??" Haha tym sposobem już 2 tygodnie wybieram sie do rossmanna i dotrzeć nie mogę. W efekcie wczoraj zużyłam resztkę podkładu (żeby na tych zakupach wyglądać jak człowiek!) a bez podkładu jest po prostu masakra na buzi...
Ale na ogół tak jak Ty
Karo, jestem uśmiechnięta i wszystko mnie cieszy, zwłaszcza moje dwie pociechy :) i trzecia szaleńczo kopiąca (niby kobietka, ale muszę przyznać, że żaden z chłopców tak silnie nie kopał!! :ico_brawa_01: )
no i znowu wyszedł mi elaborat marudzący.... sorry
podpisano: :ico_ciezarowka: ciężarówka :ico_haha_01: