07 maja 2010, 23:39
Hejka Laski :-D
Mam do Was pytanko, a właściwie do tych mam, które mogą się podzielić doświadczeniami z kończeniem karmienia: czy po miesiącu może ciągle lecieć mleko z piersi? I czy powinnam coś dodatkowo zrobić, żeby się pokarm skończył?
anusiek, ja też mam kaszel, także wiem co czujesz :ico_noniewiem: Coś ostatnio wszystko co możliwe się mnie trzyma :ico_olaboga:
barbapuppa, zdrówka dla dzieciaków :ico_sorki:
geheimnis, tak jak czytam o twoich problemach z karmieniem, to przypomina mi się od razu jak to było u nas. Mała też na początku nie chciała bebilonu pepti, później jak zaczęła pić, to też miała zaparcia i zielone kupki, ale pocieszę Cię, bo od ok. 1,5 miesiąca robi 1-2 razy dziennie normalnie. Pić też nie chciała :ico_oczko: Także cierpliwości, a wszystko się unormuje. Ładnie już waży Natalka :ico_brawa_01:
Shiva, koniecznie pochwal się fotkami po chrzcinach :-) Oby szybko zeszło Justynce :ico_sorki:
Co do przekręcania się (czy to z brzuszka, czy z plecków) moja Mysza zrobiła sobie przerwę :ico_oczko: Skupiła się teraz na innych umiejętnościach. Do perfekcji dopracowała podnoszenie główki jak leży na pleckach i potrafi już bez wysiłku usiąść jak trzyma się np. mojego rękawa, a jak przy tym zachwycona jest :-)
leona, takie spontany są najfajniejsze :-D Super, że wszystko się udało :ico_brawa_01: Piękna zmiana w podpisie, Marcel wyszedł przesłodko :-D W dodatku duży chłopak z niego :ico_brawa_01: Brawa za skończone 4 miesiące :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: :ico_brawa_01:
anetka607, u mnie dokładnie to samo było w środę. Wika, zawsze taka towarzyska, zaczęła strasznie płakać jak ciotka dotknęła ją w rączkę, a później jak wzięła na ręce, to jej ogarnąć nie mogłam :ico_olaboga: Też się zastanawiałam czy to możliwe, że to już jej się lęk przed obcymi włączył... Nie wiem :ico_noniewiem:
Helen, mi takich wypadów, o jakich piszesz, strasznie brakuje :ico_placzek: :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: za 4 miesiące Kiary :-D
Ja muszę się pochwalić, że moja Wika już ładnie je nowości. A ja jestem przez to w siódmym niebie :ico_oczko: Zajada się wszystkim, co jej daję. Nawet dzisiaj jak dawałam jej jabłka z jagodami, to się złościła, że za wolno, jak przyspieszyłam marudzenie się skończyło :-D
Ostatnio zmieniony 18 lip 2010, 21:28 przez
inia1985, łącznie zmieniany 1 raz.