10 maja 2010, 18:23
karmienie z goraczka to istna bzdura ze nie mozna karmic jak sie ma goraczke, ze mleko sie kwasne robi :ico_puknij: stare babcine gadanie. :ico_olaboga: Julcie tez karmilam z goraczka i nijak na to reagowala. No i chyba z tysiac razy natknelam sie na tego typu babcine opowiesci o karmieniu w gazetach i w ksiazce o karmieniu ktora posiadam i rozne smieszne wlasnie tym podobne rzeczy tam staly na falszywe przyklady np ze dzidzia moze dostac duzo powietrza w brzuszku od coli - cola jest nie zdrowa zawiera kofeine i duzo cukru i w duzych ilosciach moze spowodowac bole brzuszka, ale nic z pierdzioszkami no i oczywiscie pecherzyki powietrza nijak moga przechodzic z cycusia do dzidzi :ico_olaboga: chyba ze sie nalyka podczas jedzenia.
tibby :ico_brawa_01: ja rowniez jestem za :ico_sorki:
karmienie w nocy babeczka dzis nas odwiedzila, zwarzyla mala - przytyla 100 gram wiec nie super wiele, ale zawsze, rozmawialismy wlasnie o tym czy mam ja budzic , ona mi generalnie odradzila ustalania jakichkolwiek rutyn co do karmienia, wiec mam zawiesic te co 4 godzine, za to jesli np nocka sie dluzy do tych 10 godzin to jak i tak sie budze z niepokoju to moge jej zaproponowac piers , zobaczyc czy bedzie ssala, jak nie bedzie chciala no to nic sie nie stanie, ale fajnie by bylo gdyby pila troche czesciej, szczegolnie ze taka malutka jest. Waga jej rosnie, ale nie zaszkodza ekstra gramy.
No i do lekarza mamy isc sprawdzic plucka i serduszko, bo ostatnio jak siedzialam z mala to A. zauwazyl ze mala byla cala sina na twarzy, ja sie calkiem wystraszylam bo mala wygladala na umarla :ico_placzek: myslalam ze to od tego ze kolysalam ja z glowka przechylona delikatnie na dol, ale potem sie nie powtorzylo i babeczka powiedziala ze rowniez nic nie powinno sie dziac od kolysania z glowka do dolu, wlasnie przeciwnie - zalecala. No i ze wzgledu ze ja mam jakas paniczna histerie na temat malej, moze przez to ze tyle spi, bo Julcia to jednak zywsza byla i ciagle dawala o sobie znac, a Lilcia chrapie i chrapie i ciagle do niej zagladam czy aby nic sie nie stalo, w dzien i w nocy, po prostu snu nie moge dostac bo nachodza mnie czarne mysli :ico_noniewiem: :ico_olaboga: Te wszystkie akcje - a to glowka sina, a to krew po ulaniu, a to teraz chorutka, a to sie zakrztusza wlasnie jeszcze bardziej poteguja moj strach niedlugo bede chyba latala do niej co sekunde zeby sprawdzic. Wiec dla mojego swietego spokoju zeby swojemu sumieniu powiedziec ze moja corcia jest zdrowa i nic jej nie jest a takze przez to ze sina sie zrobila mamy isc na ta kontrole :ico_sorki: