Pruedence moja mama też mnie czasem denerwuje, ciągły gadaniem: nie za lekko go ubrałaś? teraz panuje jakieś wirusowa zapalenie oskrzeli, nie otwieraj okna bo będzie miał katar itp. dla mnie to takie ściąganie choroby...jak bym się wszystkiego bała jak moja Mama to bym chyba z domu nie wychodziła!
Mam sąsiadki dzieciate i czasem się uda spotkać ale jak się przeprowadzimy to nie wiem jak będzie, choć i tak wolę perspektywę mieszkania w domku :-)
Shiva nawet tak nie mów :ico_nienie: :ico_nienie: :ico_nienie: jesteś cudowną mamą, która bardzo dba o maleństwo od samego początku jak jeszcze było w Twoim brzuchu. Żadna z nas nie miała chyba takich przejść w ciąży. A dziecko każde się uderzy, to nieuniknione. Prędzej czy później każde - przy nauce przewracania, siadania, chodzenia. Nie myśl w ten sposób bo tym tropem idąc to chyba każda mama jest zła.
inia1985, uzbroiłam się w cierpliwość. Tylko wczoraj mnie wkurzył bo poszedł po wodę (chyba do Wisły bo go nie było z godzinę) potem wpadł do domu zakomunikować że idzie na piwo z sąsiadem, przy czy obudził mi dziecko :ico_zly: Jakby sam usypiał to by zachowywał się ciszej ale on nie chce tego robić...
czasem pobawi się chwilę z małym po pracy ale żal mi malucha kiedy tak patrzy na niego a mąż siedzi przed kompem i ma to gdzieś :ico_noniewiem: wtedy go mocno przytulam i całuję (synka oczywiście)
a jak już go w końcu mąż weźmie to piszczy i śmieje się w głos na każde jego słowo.
Pruedence, kurcze niech się cofnie ta woda! :ico_zly: :ico_sorki:
szybko jej przesżło
:ico_sorki: oby
zdrówka Jej życzę i uśmiechu z okazji 5 miesięcy :ico_tort:
może dziś znowu pójdziemy na dłuższy spacerek :-) słońca nie ma ale nie pada i jest ok 15 stopni.
dziewczyny zdałam sobie sprawę że w tym roku będę miała o jedno święto więcej - dzień matki :-)