Wika w łóżeczku jest grzeczna, nie zmienia pozycji, za to dzisiaj to co chwilkę na brzuszku lądowała. Opanowała już to do perfekcji i nawet rączka jej nie przeszkadza. Chociaż w tej kwestii mam powód do radości. Macie racje, że dzieciaczki nie rozwijają się tak samo, ale martwić się o to zaczęłam, gdy zauważyłam, że jej prawa nóżka jest oporniejsza, mniej ruchliwa. Wkręciłam sobie, że to może być coś z bioderkami... Jutro idę do lekarza z tym katarkiem Wiki (bo niestety jest coraz gorzej, kaszlać zaczęła) i od razu poproszę o skierowanie do ortopedy. Wolę dmuchać na zimne, niż później żałować, że czegoś nie dopatrzyłam. Mam nadzieję, że przesadzam.
iw_rybka, jestem przekonana, że gdy cycuś przestanie jej wystarczać, to przychylniej spojrzy na nowości. Najwyraźniej nie chodzi głodna :-)
leona, super prezent Ci synuś zrobił :ico_brawa_01: Jednak nie wszyscy tatusiowie są tacy niedomyślni :ico_oczko:



