31 maja 2010, 10:29
witajcie kochane :-)
ja dziś z gorączka wstałam, zbiłam paracetamolem, ale nie wiem o co biega :ico_noniewiem: do tego samochodu nie mam wiec do p-kola pieszo, jutro do ortopedy na kotrolę też, w środę mamy pogrzeb w rodzinie, teraz nam szambo w domku robią w sb chrzciny - masakra jakaś :ico_noniewiem: na dodatek mam taki boom laktacyjny ze mi leci po kolana :ico_noniewiem: efekt 2 ostatnich dni kiedy tymek jadł jak oszalały, zresztą nadal mu nie przeszła, nadrabia czy co? :ico_noniewiem: dziś go zważyła i 6700 wyszło :ico_szoking: 200 g w ciągu 3 dni? :ico_szoking: 5 razy ważyłam i siebie i jego bo nie wierzyłam :ico_noniewiem:
no i pogoda też mało obiecująca - pochmurnie, ale chociaz ciepło :-)
zborra mam nadzieję, ze już katar minął? :ico_sorki: wiesz, słusznie robisz, ze walczysz z Młodym i karmisz naturalnie, jestem pełna podziwu :ico_sorki: a mały odwdzieczy Ci się super odpornoscią i niedługo ku uciesze mamy zaskoczy wagą :-) a keidy teraz idziecie na ważenie?
quanchita no u ans w domu w ogóle nie uswiadczysz białego pieczywa, wiec moze racja, zacznę siebie opychac :-)
a co do rozszerzania diety - to po 4 m-cu jest duży wybór - bo i marchewka i zmieniaczki już mozna i szpinak, ja idę taki torem jak z jagą, na razie kaszki zostawiamy w spokoju, tym barzdiej jeśli okaże sie, ze tak dużo Młody przytył :ico_noniewiem: :-)
a wy jakie plany na dziś? widze frekwencja nadal mała :ico_noniewiem: gdzie wy wszystkie się pdoziewacie mamuśki zabiegane? :-)