04 cze 2010, 21:52
tibby, Lilcia jakby miala brac mleczko modyfikowane to tez nam powiedzieli ze wlasnie na wszelki wypadek z apteki ten taki lepszy na alergie mamy kupic proszek, ale narazie karmimy piersia. U nas chodzi o to ze i A. ma astme i alergie i Julcia ma astme wiec tak bardziej profilaktycznie, choc kto wie czy to cokolwiek pomaga :ico_noniewiem:
gozdzik, Lilcia tez dzisiaj daje czadu :ico_placzek: takie ataki lapie, nigdy ani przy Julci ani przy Lilci czegos takiego nie widzialam, taka bardzo wrazliwa jest dzisiaj, kazdy promyczek, najmniejszy odglos, jak niechcacy delikatnie nozke lub raczke poszturchne - zaraz placze ale tak przerazliwie do utraty tchu z prawdziwymi lzami, z usteczkami w podkowke. Jak wczesniej sie prezyla to wcale nie plakala tylko tak pokrzykiwala i gburala - ajajajajaja, abababababa, a dzis tak mi jej zal, jakby ja co bolalo, jakby nozka zlamana, jakby sie zakochala i ktos jej serce zranil, taki nieszczesliwy placz :ico_placzek: Strasznie mi jej zal, probowalam juz wszystkiego i najbardziej pomaga kontakt fizyczny ale i przy nim czesto zle. I dziwne bo ani sie nie wygina ani nic, tylko kupki duuuuze i rozwolnione wali, no ale nic nie zjadlam z nabialu a takze ostatnie dni wszystko takie normalne jadlam, ryz, kurczak, chlebek, nawet jakby kto powiedzial ze przez truskawki mozna dostac bolu choc ja w to raczej nie wierze, to nawet ich nie probowalam. Zastanawiam sie czy to moze jakies chorobsko?? Ale ani katarku ani kaszelku, goraczki raczej nie ma, choc goraca troche jest, ale cieplo u nas strasznie i wszyscy spoceni chodzimy. Hmmm nie mam pojecia, zobaczymy jak jutro bedzie. Ale i Ci strasznie wspolczuje bo czesto piszesz ze z malym ciezko :ico_olaboga: gdzie Ty sile znajdujesz???? :ico_sorki: :ico_sorki: :ico_sorki:
[ Dodano: 2010-06-05, 07:46 ]
dziendobry :-D
po takiej nocce mozna dziendobry mowic :ico_brawa_01: :ico_sorki: wczoraj Lilcia dawala czadu biedulka, plakala tak straszliwie, wiec ja sie przenioslam do drugiego pokoju a A. mial wstawac do Lilci. Odciagnelam mleczko do butelki - jedno dzien wczesniej, jedno dzis i tak miala 90 + 60 ml gotowe, a jakby chciala wiecej to mial mnie obudzic. Mala jak zasnela wieczorkiem to obudzila mu sie o 3.30, przy czym on chrapal na calego a ja slyszalam gburanie Lilci przez zamkniete drzwi :ico_szoking: niewiem jak to mozliwie, ale widac silny instynkt macierzynski :-D I zaczelam go wolac zeby sie obudzil zanim mala placzec zacznie. Obudzil sie i juz sie ja zajal, a ja w glowie tysiac mysli czy mu isc pomoc, a to zapomnialam go o czyms poinformowac, czy mu mleko podgrzac :ico_olaboga: jak zawsze, ale machnelam reka i zalozylam kordle na glowe bo slyszalam jak pieknie spokojnie mowil do malej i zasnelam. Ona podobno czuwala przez godzine, wypila te 90 ml + 10 z drugiej butelki i o 7 przyniosl mi ja juz na cycusia i taka zadowolona, swiergotala :ico_brawa_01: teraz spi. Zobaczymy jak bedzie dzis z tym jej placzem, ale jeszcze czytalam wczoraj dokladniej o tym tygrysim skoku w wieku 5 tygodni i mi sie zdaje ze to o niego chodzi, bo zachowanie Lilci totalnie mnie zaskakuje, jest bardzo wrazliwa na otoczenie, placze o najmniejsza rzecz, placze prawdziwymi lzami od wczoraj, nie ma zadnych objaw ani chorobowych, ani bolu brzuszka, ma silna potrzebe kontaktu, szybko sie przestymuluje, i bardzo przyglada sie barwom mojego ubrania. Prosi o piers, ale nie je za duzo, tylko tak ciamka bardziej wiec i smoczka ( wogole zapomnialam napisac ze mamy sukces - Lilcia bierze ten gumowy smoczek :ico_brawa_01: ) uzywalismy sporo wczoraj. Dzisiaj jeszcze bede ja obserwowac zeby byc pewnym ze to nie np. zapalenie uszka. A. mama przyjezdza zeby nam pomoc w sprzataniu bo juz za tydzien - dwa bedziemy robili wycene domu zeby juz zakonczyc sprawe remontu :ico_sorki: