09 cze 2010, 14:45
A ja spakowałam wszystko to co siunia mi wcześniej doradziła :-) Oj to niespodzianka,siostry i to bliźniaczki to może teraz i Ty Manenko będziesz miała parkę.Ja mam 25 lat jeszcze,bo w lipcu stuknie mi 26... :-D :ico_tort:
Mam na imię Magdalena,z moim mężem znamy sie od 6ciu lat a małzeństwem jesteśmy 1,5 roku.Od zawsze chcieliśmy miec dzidziusia,ale zawsze coś przeszkadzało.No i po ślubie to nie musieliśmy czekać długo.Bardzo się cieszymy,już tak bardzo nie mogę się doczekać.Mój brat jest w wieku mojego męża,mają 29 lat w tym roku a ma juz 2 dzieci.Zawsze cieszyliśmy się jego skarbami,a teraz będziemy mieli swoje.To cudowne uczucie. :ico_brawa_01:
Kurcze to naprawde się wyczekaliście na waszego skarbeczka!Super,że staracie się o drugie to ważne dla dzieciaczków,żeby miały rodzeństwo...Ja sama mam brata i siostrę i nie wyobrażam sobie żeby ich nie było.Zawsze jest na kogo liczyć i zawsze miło się spotkać :ico_haha_02:
My pierwszy raz przyjechaliśmy na sezon do pracy w NO w 2007roku w fabryce ciatek i naleśników.W 2008 roku mój mąż dostał umowę na czas nieokreślony,a ja w 2009roku.Teraz do końca ciązy jestem na zwolnieniu lekarskim,do końca marca chodziłam do pracy,ale potem już za ciężko mi było.Po porodzie urlop macierzyński a po urlopie jak się uda pogodzić zmiany w pracy to chcę wrócić.Koleżanka z Tajlandii namawia mnie na szkołę norweskiego, od listopada maja zacząć się wieczorowe zajęcia. :ico_haha_01: ojjjojjjooojjj ale ja nie wiem czy dam sie namówić.
Super macie,że mieszkacie tak blisko.W razie potrzeby jedna może drugiej pomóc.Ja pewnie będę musiała poradzić sobie sama...ufff a może teściowa przyleci na kilka dni.Mamy niestety juz nie mam,zmarła w zeszłym roku,no ale tato mój powiedział,że jakby coś to przyleci...ale wiedomo jak faceci...boja sie bardziej niż kobietki.Babaeczki w helse mówia mi że zawsze mogę na nie liczyć i w razie jakichkolwiek pytań lub coś mam dzwonić a one przybiegną z pomocą.Są naprawde takie kochane :-) Napewno będe miło wspominać czas ciąży tu,opieka super.Oby poród był równie przyjazny,bo bólu to napewno się nie uniknie.
Pozdrawiam was Bliźniaczki i całuski. :-) :-)