09 cze 2010, 21:28
hej dziewczyny, zeby nie było :-D ja zwolenniczka cycowania jestem, pech chciał (a raczej choroba) ze szybko skończyłyśmy przygode z cycem, bo Maja nie chciała ssać w pewnym momencie, odrzuciła cyca a mi ile sie udało to odciągałam
... jak sobie przypomnę te zaropiałe sutki z gołym mięsem, stan zapalny i strupy :ico_placzek: :ico_placzek: :ico_placzek:
przez taki jeden incydent straciłyśmy cycowanie
no ale los i takie niespodzianki nam płata
nie miałam problemów większych na początku karmienia, było zbyt "kolorowo" zeby cos sie nie spierniczyło :ico_placzek:
trudno sie mówi i żyje sie dalej
najważniejsza wiara w siebie, moim zdaniem kazda zdrowa kobieta moze karmic bez problemów- wazne jest co sie ma w głowie :ico_oczko: nastawienie :ico_oczko:
dzis moja córcia butli już nie uzywa, tak samo raptownie odrzuciła butelkę jak cyca, bunt, nie zje
wiec juz dziś nie mam problemu ani z odstawianiem od cyca ani od butli :ico_oczko:
zobaczymy jak pójdzie ze smokiem :ico_sorki: :ico_sorki: :ico_haha_01: