28 cze 2010, 09:48
No tak, jeszcze my Samanta zostałyśmy :-) Z tymi terminami porodu tak to już jest...Ważne, że dziecię samo wie kiedy przyszedł na niego czas :-) Ja się czuję rewelacyjnie, więc nie narzekam :-)
Martalka, no właśnie jestem ciekawa co nas czeka z naszym Szkrabem ;) Ostatnio rozmawiałam z kumplem, który ma 4 miesięczną córcię. Mówi, że Mała jeszcze im ni chorowała, nie wiedzą co to kolki, ale za to wymaga uwagi całą dobę. Tzn. jak chcą z kimś porozmawiać, to po jakichś 3 zdaniach Mała robi histerię, drze się w niebo głosy, bo ktoś jest zainteresowany kimś/czymś innym niż ona...Masakra. A śpi tak, że muszą na palcach chodzić, zero rozmów, odwiedzin. Generalnie płaczka na maksa i ustawia całą rodzinę :ico_olaboga:
Mam nadzieję, że tego unikniemy :ico_oczko: Nie wiem czy to błąd rodziców już na takim etapie...???
Ja jutro mam wizytę u lekarza i KTG, więc zobaczymy czy coś się rusza, ale pewnie nie :-)
Właśnie Samanta, podaj swojego bloga :-)
slooowgirl, pytałaś o Julchik, mnie wczoraj po południu napisała, że trochę Jej przykro, że nie dała rady urodzić naturalnie, no ale tak widać miało być. Najważniejsze, że dziecko jest zdrowe. Właśnie Ją pionizowali - ból masakryczny, ale widok Synka to wynagradza :-)