09 lip 2010, 03:21
martaraz, :ico_brawa_01: :ico_brawa_01: za wizytę
Magdalena_82, ja też czasem miewam takie nastroje i wydaje mi się , że wszystko mnie przerasta, ale co, nie mamy już wjścia i trzeba sobie z tym poradzić :ico_oczko:
a co do wyjazdu to rzeczywiście, udany był, tylko męczący strasznie, bo z młodym na plaży najdłużej godzinę wytrzymywaliśmy - wszędzie chce chodzić, zaczepia ludzi, lgnie do dzieci cały świat jego :ico_haha_02: ! mój skarb kochany :ico_wstydzioch: a mi z brzuchem ciężko po gorącej plaży bylo chodzić i mąż ciągle za nim biegał, no i strasznie gorąco było...cóż lato :ico_oczko: ale podsumowując fajny wyjazd, trochę szybko zleciało i stęskniłam się za domem, ale nadrobię to szybko, dzisiaj mnie czeka sprzątanie a póki co spać nie mogę...