Faktem jest, że po naturalnym porodzie człowiek szybko dochodzi do siebie.
ja po CC bardzo szybko doszłam do siebie jak w czwartek urodziłam, w sobotę byłam już w domku, a na drugi dzień po CC już chodziłam, fakt troszkę przygięta :-D ale chodziłam i miałam się swietnie jak po operacji...
mnie przeraża to czekanie...na rozwarcie, skurcze, jakbym miała tak czekać znowu,
zostawić synka...tyle się z nim nie widzieć, to tragedia. To mnie najbardziej przeraża :ico_noniewiem:
w cieniu juz 30 stopni :ico_szoking:
ło matko świeta...w Warszawie jakoś na dniach podobno w cieniu było 36 :ico_szoking:
ja sobie tego nie wyobrażam.
U nas dzisiaj 22 stopnie :ico_brawa_01:
Przypomnialo mi sie, ze moja bratowa pierwsze miala cc a po 2 latach urodzila naturalnie i tez byla przekonana ze cc bedzie miec a tu niespodzianka :-)
:ico_brawa_01: