inia1985, fajna ta spacerówka. A co do studiów - to trzymam kciuki by ruszył Twój kierunek. Teraz ogólnie jest mniej studentów, więc pewnie do września przedłużą nabór.
iw_rybka, bardzo się cieszę, że już jutro Zuzia będzie miała zdjęty ten gips :ico_sorki: :ico_sorki:
A z tym wprowadzaniem jedzenia to masz rację. Owszem można się wzorować na schematach, ale trzeba tez trochę brać wszystko na własny rozum. Moja ciotka (zresztą Wielka Pani Pedagog :ico_puknij: - chyba widać że jej nie lubię ;-) ) tak się ślepo patrzyła w swoje mądre książki, że gdy w niej było napisane np 200 ml - a jej synek nie chciał to pchała w niego na siłę, bo tak trzeba. Efekt?? Chłopak ma dziś 27 lat i całe swoje życie walczy z dużą nadwagą. Ile by diet nie stosował, nic nie pomaga.
anetka607, Agrestu jeszcze nie dawałam za to poziomki i maliny Justynka uwielbia :ico_brawa_01: A poza tym Klara i tak z naszych grudniowo-styczniowych pociech je najbardziej dorosłe jedzenie. Lekarz pozwala - niuni smakuje - to ja tam nie widzę problemu. :-) Byle Klara dobrze rosła :-D
anusiek, strasznie Ci współczuję. Niestety niektórzy faceci tak maja, myślą zupełnie innymi kategoriami. A przecież rodzina jest zawsze na pierwszym miejscu. A kolega powinien to uszanować :ico_sorki:
A z tym wstawaniem, Justynki to na szczęście tylko próby narazie. ja jej nie pozwalam stawać - chyba że na kilka sekund by jej nie zniechęcać. Chociaż jeśli wda się w rodzinę męża to szybko zacznie chodzić. - bo tam zwłaszcza dziewczynki zaczynały chodzić w wieku 8-9 miesięcy :ico_szoking:
to może z bitą śmietaną? Zawsze smaczny i co najważniejsze - nie jest mocno słodki :-)a ja nadal nie wiem, jakiego torta mam mezowi upiec.
Helen , śliczne zębolki :-D


