Samanta, ja od kilku dni mam wrażenie, że Milena zrobiła sie bardziej wrażliwa na bodźce zewn. Szmer, stukot, powiew jakiś. nie lubi chłodu, i odkąd nie ma upałów, usypiam ją opatuloną.
Aha no i w łóżeczku też nam płacze.
U nas to okazało się prozaiczną sprawą. Kupa.
Jak zrobi kupę- dużą... od razu zasypia już spokojniej.
Najlepiej jej się kupka jak nie ma zapiętej pieluszki, macha sobie nóżkami, albo ja jej robię "rowerek".
Mam nadzieję, że i u Was to taka prozaiczna sprawa.
A tu technika uspokajania dziecka dra Karp'a. POLECAM, i spróbujcie wykorzystać.
Pierwszy pokazuje nawet na płaczących dzieciach:
http://www.youtube.com/watch?v=ddRkI5wVIqQ
i drugi podobny filmik
http://www.youtube.com/watch?v=G6KnVPUdEgQ
Ja próbuję to czasami wykorzystać, ale coś robię nie tak, ale powiedzcie same, że technika wygląda na super sprawę gdyby tylko to umieć!! :ico_brawa_01:
slooowgirl, moim zdaniem błędnie zakładasz, że jak podasz modi i poczekasz aż się uzbiera mleka, to będzie dziecko miało czym pojeść. Sama się często w taką pułapkę myślową łapię ;)
Nastawić musisz się tak, że karmisz nawet pustym piersiakiem, na zmianę- jeden, drugi, trzeci, czwarty... jeśli jest taka potrzeba ;) TO uruchomi większą produkcję mleka. Laktator nigdy nie jest w stanie wyciągnąć tyle co dziecko :) Wiele mam, które z powodzieniem karmią piersią ileś miesięcy, nie potrafi w tym czasie wyciągnąć nic laktatorem, więc te 20ml to moim zdaniem żaden wyznacznik ilości mleka :)
No i im więcej modi w ciągu dnia podasz, tym mniej mleka własnego będziesz miała w dniach kolejnych :ico_nienie:
I mam nadzieję, że nie zapominasz dużo pić (ja zapominam w tym całym zamieszaniu). Jak dla mnie woda, dużo picia, jest lepsze niż każda herbatka laktacyjna. Duuuużo picia!!!


