hej
u nas dziś znowu piękne słoneczko, Mike śpi a dziś na obiad spaghetti :-)
poza tym brak planów , hmm no może podskoczymy do sklepu kupić taki sprzęcik co sie podłącza pod tv i usb i się filmy ogląda :-)
Tynusz a co masz z mężem konflikt krwi??
trzymam kciuki :ico_sorki: :ico_sorki: :ico_sorki: :ico_sorki: :ico_sorki: będzie dobrze
b@sia a to ty w Anglii siedzisz :-) no i wszystko jasne :-) a to twój pierwszy poród tam bedzie??
ja też wszędzie chodzę z Mikiem do lekarzy, niby mam siostrę i jej mogę zostawiać malucha, ale ona sama ma 3 małych dzieci więc nie chcę dawać jej 3 , chodź czasem jak nie mam wyboru to zostaje mały u niej, a mąż czasem ze mną jedzie czasem nie jak pracuje to nie jedzie , a jak ma wolne to jedzie ze mną, ja tam sama się dogadam nie gadam płynnie , ale dogadać się dogadam, pierwszą ciążę tu całą przechodziłam więc wiem już co i jak :-)
manenka już wiem że tyłozgięcie to nic takiego, a problemów z zajściem nie miałam .. "zaskoczyłam" za pierwszym razem
no dlatego pisałam, że dla niektórych to nic takiego , mi troszkę te tyłozgięcie przeszkadzało w zajściu w 1 ciążę, bo 3,5roku się staraliśmy , ale teraz poszło nam bardzo bardzo szybko chyba w 2 miesiące :-D