
A mi jedna forumowiczka od nas działa trochę na nerwy, wpadam tylko zobaczyć czy Agnieszka się nie odezwała. U mnie w pracy kobieta właśnie w piątym miesiącu straciła dzidziusia i ja teraz przez to jakoś takie mam obawy, ale trzeba myśleć pozytywnie i się oszczędzać nawet jeśli wszystko jest w porządku. :ico_sorki:

:ico_haha_01: :ico_haha_01: ja też tak mam :ico_oczko:czasem tak mam że jakoś tak mimo chęci ktoś mi kolokwialnie mówiąc nie podchodzi. :-D
zdarza się, nie każdego trzeba lubić, ale poklikać można z każdym :-DA mi jedna forumowiczka od nas działa trochę na nerwy,

Agnieszka26 na pewno będzie dobrze, tylko leż plackiem i niech Ci żadne głupie myśli nie przychodzą do głowy :ico_nienie: dobrze, że tak szybko stwierdzono co Ci dolega. Pewnie sporo czasu spędzisz teraz w szpitalu, ale dzidzia najważnjejsza. No gratuluję synka :ico_brawa_01:Czesc dziewczyny jak mi miło się zrobiło że sie o mnie ktos martwi :ico_placzek:
Byłam w szpitalu m... nie chciał mi kompa przyniesc ponieważ powinnam odpoczywac....
Okazało sie że mam łożysko przodujące kurcze co sie strachu najadłam to masakra puscili mnie na wekend do domu ale w pon do szpitala zpowrotem leże plackiem prawie sie nie ruszam... :ico_placzek: Dzidzia zdrowa ale chyba wiecie czym to grozi nawet przez palce mi to nie chce przejsc bo przecież normalne że wyleże i sie podniesie.

Wróć do „Ciąża, czyli nasze 9 miesięcy”
Użytkownicy przeglądający to forum: Ahrefs [Bot] i 1 gość