14 sie 2010, 09:07
NICOLA_1985, nie mam zielonego pojęcia skąd ta cholerna biegunka się wzięła... mi się wydaje że to od tego że jem bardzo nieregularnie, czasami byle co wrzucę na żołądek w ciągu całego dnia, czasami rzeczy zamawiane z pizzerii bo nie mam czasu nic ugotować... ale czytałałam też że biegunka może być na tle nerwowym... u lekarza nie byłam bo raczej z dwójką dzieci iść do lekarza... nie bardzo... a naprawdę teraz nie ma zupełnie nikogo kto mógłby chociaż na chwilkę mi z dzieciakami zostać... Ale wczoraj wieczorem wzięłam ten enterol, zjadłam ugotowaną marchewkę, w nocy jeszcze wzięłam Nospę bo strasznie mnie brzuch i żołądek bolał, no i dzisiaj jest tfu tfu lepiej. Noc obyła się bez latania do kibelka.... Rano odrazu też wziełam enterol i Nospę, i teraz zjadłam kromkę chleba z chudeą wędlinką... Ale zastanawiam się nad jednym... Wczoraj buszujac w necie na temat diety przy biegunce wszędzie czytałam o jedzeniu dużej ilości jabłek w różnej postaci. Duszone, ryż z jabłkami, starte jabłuszko.. Przecież właśnie jabłko jest na popędzenie chyba nie?? Już zgłupiałam troszkę...
Dobra, idę malutkiego głodomorka nakarmić, bo fika gołymi nóżkamina wersalce i już troszke zaczyna się niepokoić ze nikt się nim nie interesuje ;-)
Miłego dnia wam dziewczynki życzę!!!