czesc kobiety :-)
Ja juz ledwo dycham, musze sobie od nowa dzien poukladac bo zawsze od rana sobie wszystko porobilam i od dwunastej w domu blyszczalo, obiad byl gotowy a i ja wypoczeta. A teraz jaakas masakra.
Wstaje o 5:30 szykuje sie, po 6:30 budze mlodego szykuje go no i zaraz po 7 wychodzimy. Dzis byl w przedszkolu 5 godzin i juz tak bedzie chodzil bo na wrzesien oplacilam mu polowe dnia.,
Nie chce go tak od razu na dluzej tym bardziej, ze w domu siedze. Dzis sie szwedalam po sklepach w okolicach przedszkola, co by wrazie czego znaczy jakiegos telefonu szybko po niego leciec :ico_oczko: odebralam mlodego o 13 do domu dojechalam na 14 ledwo zywa. A od razu musialam stanac do obiadu i do zmywania i prania :ico_olaboga: Padam na pysk. Musze sobie dzien przeorganizowac bo nie dam rady tak dlugo ciagnac.
Co do przedszkola to u nas placze tylko jedna dziewczynka, i to jest moja chrzesnica, z ktora mati jest bardzo z zyty. Balam sie, ze jak bedzie widzial, ze jego Madzia placze to i on wreszcie plakal bedzie. Ale on do niej podchodzi tylko raz probuje ja zaprosic do zabawy i pocieszyc, ale jak ona nie chce to poprostu od niej odchodzi i idzie sie bawic.
Dzis jak po niego przyszlam to taki wyszedl troszke ze smutnymi oczkami, ale powiedzial, ze nie tesknil :-D i, ze za wczesnie przyszlam, ale taki jakis smutnawy byl.
Pani powiedziala, ze cos tam zjadl tzn skubnal, wiedzialam, ze z tym jedzeniem bedzie dramat ale skro cos skubie to nie jest tak zle.
Pani powiedziala, ze pieknie sie bawi, i ze jest za porzadny :-D bo sprzata zabawki nie tylko po sobie, ale i po innych dzieciach :ico_olaboga: moj biedny pewnie pol dnia sprzata po innych :ico_olaboga:
Jeste zadowolony i jutro tez chce isc, tzn on mowi ze jeszzce dzis :-D
w domu nie mogłam sie jakość wziąść w garść
płakałam, tuliłam małego
ciezkie to chwile dla nas tym bardziej, ze w ciazy hormony daja o sobie znac.
Ale Ania bedzie coraz lepiej nosek do gory :ico_sorki:
Nasi chlopcy dadza sobie swietnie rade.