15 sie 2010, 17:29
Ja z mężem przejściowo mieszkaliśmy u jego mamy (wytrzymaliśmy 1 miesiąc... ), teraz koczujemy u moich rodziców. Jest to najgorsze chyba co może wydarzyć się młodemu małżeństwu, ale w oczekiwaniu na nasze mieszkanko musimy zacisnąć zęby.
Wiadomo, że mieszkanie z kimś jest baaaardzo uciążliwe, ale lepsze to niż marnotractwo 1500 zł za wynajem. Parę miesięcy wytrzymamy, a potem będzie już tylko lepiej.