Widzę, ze wrócił temat chodzików. Ja podobnie jak Pruedence, nie jestem zwolenniczką takich "ulepszeń". Nastraszył mnie ortopeda przy okazji 2 wizyty na bioderka. Kategorycznie zakazał nosidełek i chodzików, nie tylko ze względu na stawy biodrowe, ale też późniejsze wady kręgosłupa. Powiem szczerze, że nie wiem ile w tym jest prawdy :ico_noniewiem: Poza tym u nas chodzik zupełnie nie jest potrzebny, bo Justynka śmiga na czworakach, wspina się na wszystkie możliwe meble. Bałabym się, że będzie próbowała z tego chodzika wyjść :ico_szoking: Tak jak to próbuje z krzesełka do karmienia :ico_olaboga:
Jeśli chodzi o mycie ząbków, to ja jeszcze małej nie myję. Kupiliśmy Justynce komplet szczoteczek w Rossmannie obecnie używamy takiej z gumowymi wypustkami, doskonale czyści zęby oraz zastępuje gryzaczek (dobrze masuje dziąsełka). Poleciła mi je koleżanka, która ma 2 miesiące starszego synka. Niunia sama grzecznie "myje" ząbki.
dorotaczekolada, gratulacje dla Lenki za tak szybkie opanowanie raczkowania :ico_brawa_01: :ico_brawa_01:
Fajnie, że masz jakąś dorywczą pracę, choć pogoda coraz gorsza i rzeczywiście o przeziębienie łatwo :ico_chory:
Helen, Współczuję coraz gorszych nocek. oby Kiara się przestawiła i lepiej sypiała. Bardzo ładne zdjęcie, Kiara bardzo fajnie wygląda w tym "samolocie".
Jeśli chodzi o te osłonki na stół to fajny pomysł, też muszę się za czymś takim rozejrzeć, bo mam bardzo ostre kanty w stole i akurat na wysokości głowy stojącej Justynki :ico_olaboga:
leona, super zdjęcia Marcelka. Oj przystojniaczek rośnie :ico_brawa_01:
Nie przypuszczałam że w Polce jest większy wybór niż w Szwecji :ico_szoking:
Pruedence, ach znowu smakołyki robisz :ico_haha_01: Jak tam Tosia po dzisiejszym dniu w przedszkolu??
No i bardzo sie cieszę, ze niania się spodobała Adasiowi. teraz staraj się jak najmniej stresować :ico_nienie: bo szkoda Twojego zdrowia.
anusiek, biedny Piotruś, oby jak najszybciej wyzdrowiał. Tak sobie myślę, że może rzeczywiście ma słabszą odporność nie ma w tym twojej winy.
anetka607, jak sobie poradził syn wracając z kolegami ze szkoły?? Pewnie poczuł się już bardzo dorosły :-)
mikusia , wiesz czasem rzeczywiście w tv pomysły wydają się takie konkretne, tylko że ja i tak biorę je z przymrożeniem oka :ico_oczko:
geheimnis, daj znać co Ci powiedzieli lekarze. Mam nadzieję, ze Natalka jest już bez tej uprzęży :ico_sorki:
A swoją drogą rzeczywiście świetnie Twoja Kruszynka sobie radzi :ico_brawa_01:
inia1985 , mogę sobie tylko wyobrazić jak Ci będzie ciężko samej, ale wierzę, ze dacie sobie radę :ico_sorki: Oby praca męża była bardzo korzystna :ico_sorki:



