Helen napisał/a:
ale pewnie nie sa bjedyni, skoro juz takie zabawki produkuja :ico_haha_01:
hehe no wlasnie :ico_haha_01:
Na 100% tak jest,bo moja Natalka wprost uwielbia metki,ma taką biodronkę do spania.ma ona na pleckach długaśną metkę właśnie.Moja mama chciała ją obciąć,a to jedyna zaleta tej zabawki na dzień dzisiejszy. :ico_haha_01: Oprócz tego uwielbia paseczki,sznureczki,wiosiorki i szeleszczące papierki.Ostatnio się zagapiłam :ico_wstydzioch: a ta swoim "niby raczkowaniem" poszła sobie do ławy i sięgła z dolnej półki notesik i go pogryzła całego. :ico_olaboga:
także niby to nie raczkowanie,ale mała sie przemieszcza po całym pokoju.Rączki pracują jak do raczkowania,ale nóżki to tak różnie.Odpycha się nimi uginając w kolankach tak jak do prób wstawania.Ucieka ze swojej kołderki,dywan też jej nie odpowiada więc z niego schodzi i potem hulaj dusza po panelach.Mojemu kotu się to strasznie nie podoba ze go mała próbuje dopaść jak ten sobie spokojnie leży na posłanku.
Fajny ten fotelik. :-) My na razie jeszcze nie mamy potrzeby kupna nowego,bo mała się spokojnie mieści,ale chyba zaczniemy powoli odkładać na nowy :D