I już jestem w domciu, a Oliwia w przedszkolu.
leonek dzis jeszcze plakal rano,
Ja nie miałam takich przejść z Oliwcią, a do przedszkola chodzi drugi rok, w sumie to teraz do zerówki. Ale powiem Ci madziorka, że wiem coś o tym jak to biedne dzieciaczki przeżywają to rozstanie z rodzicami, ponieważ jestem nauczycielką wychowania przedszkolnego i w zeszłym roku miałam taką jedną dziewczynkę, która niesamowicie chiała chodzić do przedszkola ale tylko w tedy kiedy była w pobliżu mama lub tata, jeju ale to dzieco wszystko nerwami nadrabiało :ico_olaboga: . Ale dzięki intensywnej współpracy mojej z rodzicami dałyśmy rade, a teraz to mała wogóle nie zwraca uwagi na to , czy mama już wyszła, bo przecież jest wśród rówieśników. Każde dzieciątko musi przejśc ten proces jedno szybciej drugie wolniej. Będzie dobrze :ico_haha_02: .