tak jest w calych Niemczech.. nie ma wielkich przychodni i ogromnych kolejek.. do kazdego robi sie wczesniej termin i nie czeka sie dlugo...tu w niemczech jest troche inaczej niz u Nas, bo niby sie chodzi na ubezpieczenie panstwowe, ale jakby do prywatnego gabinetu-praxis, czyli po prostu praktyki lekarskiej i z kazdym lekarzem tak tutaj jest... przynajmniej w naszym miasteczku.
dokaldnie, glupota.. ja chodzilam w PL prywatnie, mialam USG moze ze 3 razy i fotki mam w domu, wlasnie wczoraj je odszukalam.. moje 2 male babelki :-Dwiecie do durne, zeby nie dac mamie zdjecia jesli usg robi-na prawde zuzycie papieru chyba by sie tak nie zwiekszylo od tego :ico_puknij:




